W ostatnim czasie dostałem na test
najbardziej niszowy pojazd w kategorii jednośladów jakim jest maxi
skuter, a dokładnie pisząc najnowszy Yamaha T-max 500.
Jeden z najbardziej znanych i cenionych
skuterów produkowany od kilku ładnych lat mający w między czasie
małe lub większe zmiany zyskujący bardzo wielu zwolenników, a
wszystko dzięki niezawodności oraz osiągom bo jako pierwszy skuter
przekroczył barierę 160 km/h. Dla ciekawości napiszę, że nawet
we włoszech jest markowy puchar wyścigów Yamaha T-max 500.

W
moje ręce trawiła najnowsza odmiana od Yamahy. Pierwszy raz tak
naprawdę z bliska zobaczyłem nowego T-max'a dopiero w dzień
odbioru pojazdu. Kanarek! Tak to właśnie przyszło mi pierwsze do
głowy, pewnie dzięki wściekłemu perłowego żółtemu kolorowi. Na
pierwszy rzut oka z przodu nie zmieniło się wiele, zaostrzono i
wydłużono reflektory oraz białe kierunkowskazy. Tył zaś to już
zupełnie inna bajka. Ostry tył z zadartym wysoko wydechem, kanciiastą
lampą oraz ostrymi rączkami dla pasażera, które nie tylko ładnie
wyglądają, ale również pełnią doskonałą swoją funkcję. Widać, że
styliści zaciągnęli wenę ze swoich motocykli, ale to dobrze. W
końcu T-max stał się typowo sportowym skuterem nie tylko z
wyglądu. Zmiany zaszły również przy kokpicie. Yamaha dostała
całkiem nowe zegary, które są estetyczne, ale co ważne stały się
jeszcze bardziej czytelne. Pokuszono się o mało przydatny gadget
jakim jest cyfrowy obrotomierz. Zastrzeżenia można mieć do
wskaźnika poziomu paliwa. Po zatankowaniu rollera do pełna
wskazówka wychyla nam się poza granice max i tak utrzymuje się
przez ok 80km. Prawie to samo co w chińskim skuterze... Zmieniono
delikatnie przetłoczenia poszczególnych elementów owiewek, szyba
czy lusterka nie zmieniły się. Bardzo ciekawym dodatkiem są
wstawki z blachy polerowanej na podnóżkach kierowcy. Nie jest to
może praktyczne, ale na pewno nadaje charakteru.



Pojemność 499ccm, dwa cylindry,
moc 43,5KM oraz 45 Nm zasilane elektronicznym wtryskiem paliwa w
połączeniu z zupełnie nową aluminiową ramą skręcaną z dwóch
połówek jeździ wyśmienicie! Podczas jazdy na szybkich łukach
bardziej czułem się jak na motocyklu,niż na skuterze. Tmax dzięki dobrze zestrojonemu zawieszeniu
składa się w zakrętach sam co sprawia wiele frajdy z jazdy.
Nie ma problemów z szybkimi i ciasnymi łukami. Nasz egzemplarz
wyposażony był w system antypoślizgowy ABS. Działanie tego
systemu również nie pozostawia żadnych złudzeń. Działa bardzo
dobrze. Jedyne zastrzeżenia można mieć przy awaryjnym hamowaniu na
tzw. tarce, ale niestety to jest już typowy urok ABS'u. Jeżeli
jesteśmy już przy hamulcach to zaznaczę, że z przodu mamy do
dyspozycji dwie duże tarczę o średnicy 267mm i jedną z tyłu
również o pokaźnych gabarytach. Bardzo dobre przyspieszenie jak i
prędkość maksymalna uzyskana podczas testu 174 km/h jest wynikiem
rewelacyjnym biorąc przy tym apetyt na paliwo. Yamaha zadowalała
się wynikiem ok 5,5-6,5 litrów na setkę w mieście oraz ok 4,5-5 l
w trasie. Przy takim spalaniu zbiornik paliwa o pojemności 15 litrów
powinien nam starczyć mniej więcej na 300 km. Trzeba zaznaczyć, że
oba wyniki były uzyskane z pasażerem. T-max w wersji ABS waży
225kg co jest dość kiepskim wynikiem porównując go do konkurencji
jak np. Gilera Nexus 500 lecz wyważenie skutera jest tak dobre, że
nawet podczas powolnych wiraży na zakorkowanych ulicach nie sprawia
żadnego problemu. Dzięki uzyskanemu wysokiemu momentu obrotowego
szybka jazda poza miastem i wyprzedzanie innych pojazdów nie sprawi
żadnego problemu chyba, że mamy zamiar jeździć z prędkością
powyżej 150km/h. Wtedy odczuwalny jest brak mocy i właściwie od
tej prędkości nie istnieje przyspieszenie. Tutaj jeszcze zaznaczę,
że jednym wielkim nieporozumieniem jest szyba. Została ona tak
wyprofilowana, że mimo mojego wzrostu ( 174 cm ) wiatr opływa tak
szybę, że przy prędkości 110km/h robi się bardzo głośno i
nieprzyjemnie. Wraz ze wzrostem prędkości gwizd staje się coraz
mniej męczący. Trzeba jednak pamiętać, że ochrona przed wiatrem
jak i deszczem jest bardzo dobra. Jeżdżąc w deszcz na trasie nigdy
spodnie były mokre. Kanapa spisuję się rewelacyjnie dla kierowcy
jak i pasażera. Jest szeroka i średnio twarda co nadaje należyty
komfort. Często zaliczałem nocne jazdy. Mając do dyspozycje dwa duże reflektory oświetlenie drogi było rewelacyjne. Podczas użytku ulicznego przy załączonych światłach mijania ( po uruchomieniu silnika światła same się zapalają ) pali się jeden reflektor, a wciskając przycisk od świateł mijania uruchamiamy drugi. Szkoda, że konstruktorzy nie zaprojektowali tak by oba reflektory się paliły przy światłach mijania co z pewnością poprawiło by jeszcze widoczność.




Tmax przejechał ok 1200 km w tym większość w
trasie i co ważne z pasażerem i to płci pięknej tak więc
wszelkiego rodzaju schowki, skrytki, bagażnik itp. były dokładnie
sprawdzone. Wiele osób od maxi oczekuje pokaźnych rozmiarów
bagażnika czy schowków i tu niestety osoby te będą zawiedzione.
Zacznijmy od centralnego bagażnika pod siedziskiem. Bagażnik
otwierany jest identycznie tak jak w poprzednich modelach czyli
kluczykiem w stacyjce. Pierwsza moja próba otwarcia i... „Kurcze
już coś się popsuło ? Nie otwiera się! „ po kilku chwilach
doszedłem, że kanapę otwiera się odwrotnie! Szczerze mówiąc nie
wiem jaką ma to pełnić funkcję i czemu to zmieniono w każdym
bądź razie jest to bardzo nie praktyczne. Kanapa unosi się nisko
przez co bardzo utrudnia załadunek. Bagażnik pomieści jedynie
dobrze i sprytnie ułożony kask integralny oraz rękawiczki. Do
dyspozycji mamy jeszcze dwa małe schowki pod kierownicą, które
mimo że są głębokie to niskie i wąskie. W moim przypadku
świetnie spisały się jako skrytka na portfel czy klucze i nic
więcej. Jeżeli ktoś ma zamiar używać tego pojazdu jako typowy
turystyk koniecznie musi się zastanowić nad dodatkową przestrzenią
bagażową.

Kilka słów na koniec. Yamaha T-max
500 ABS jest świetnym rozwiązaniem dla osób szukających pojazdu
uniwersalnego na miasto czy małe wypady za miasto. Z pewnością
mniej się nadaje na dalsze trasy, chyba że tak jak wspomniałem
wcześniej zaopatrzymy się w jakieś dodatkowe kufry. Z pewnością
skuter dla indywidualistów ponieważ nie każdy wyda bagatela 43 000
zł lecz sprzęt mimo wszystko wart tych pieniędzy. W zamian
otrzymujemy bardzo dopracowany sprzęt z 2 letnią gwarancją w całej
europie.
Decyzję kupna pozostawiam Wam. Warto udać się do
salonu i porozmawiać ze sprzedawcą, a może zaoferuję nam ciekawą
i korzystną ofertę? ;)


Dane producenta:
Silnik -
|
Typ silnika:
|
Chłodzony cieczą, 4-suwowy, 4-zaworowy, 2-cylindrowy DOHC
|
|
Pojemność skokowa:
|
499 cm3
|
|
Średnica x skok tłoka:
|
66,0 x 73,0 mm
|
|
Stopień sprężania:
|
11,0 : 1
|
|
Moc maksymalna:
|
32,0 kW (43,5 KM) @ 7.500 obr/min
|
|
Maksymalny moment obrotowy:
|
45,0 Nm (4,6 kg-m) @ 6.500 obr/min
|
|
Smarowanie:
|
Sucha miska olejowa
|
|
Gaźnik:
|
Wtrysk
|
|
Układ zapłonowy:
|
TCI
|
|
Starter:
|
Elektryczny
|
|
Układ przeniesienia napędu:
|
Automatyczna V-belt
|
|
Pojemność zbiornika paliwa:
|
15 l
|
Podwozie -
|
Zawieszenie przód:
|
Widelec teleskopowy
|
|
Zawieszenie tył:
|
Wahacz
|
|
Hamulec przód:
|
Podwójna tarcza, Ø 267 mm
|
|
Hamulec tył:
|
Pojedyncza tarcza, Ø 267 mm
|
|
Opona przód:
|
120/70-15
|
|
Opona tył:
|
160/60-15
|
Wymiary -
|
Długość (mm):
|
2195 mm
|
|
Szerokość (mm):
|
775 mm
|
|
Wysokość (mm):
|
1445 mm
|
|
Wysokość siedzenia (mm):
|
800 mm
|
|
Rozstaw osi (mm):
|
1580 mm
|
|
Min. prześwit (mm):
|
125 mm
|
|
Masa pojazdu w stanie gotowym do jazdy (kg):
|
221 kg / ABS: 225 kg
|
Serdeczne podziękowania dla Yamaha Motor Poland za udostępnienie do testów pojazdu
testowego.
Prawa autorskie © Skutery to nasza pasja - SQTERY.com Wszystkie prawa zastrzeżone.